"Cywilizacja to niekończący się ciąg potrzeb, których nie potrzebujemy."
- Mark Twain

Medytacja

Fragment książki "Wszechświat i Ty"


Książka traktująca o rozwoju duchowym nie mogłaby się obejść bez przynajmniej pobieżnego spojrzenia na praktyki medytacyjne.
Przyjęło się bowiem skojarzenie, że człowiek uduchowiony to człowiek medytujący. Najczęściej obraz ten przedstawia osobę pogrążoną w modlitwie (to też forma medytacji) lub bardziej egzotycznej pozycji kwiatu lotosu.
Tyle stereotypów, a jak jest w praktyce i do czego może nam się przydać medytacja?

Medytacja oznacza dosłownie – rozmyślanie. Medytować nad czymś, czyli rozmyślać. Praktyka rozmyślania nad aspektami duchowości człowieka powszechnie zwana dziś medytacją, doczekała się wielu form i sposobów, pozwalających na pracę z określonymi aspektami psyche poprzez koncentrację na nich i świadome otwarcie umysłu na kontakt z tymi częściami siebie, którym na co dzień często poświęcamy niewiele uwagi.
Medytacja wiec może dotyczyć kontaktu ze swoją Wyższą Jaźnią, kontaktu z Bogiem, opiekunami duchowymi, może też dotyczyć pracy ze swoim ciałem zarówno fizycznym jak i z ciałem energetycznym i jego centrami energetycznymi, czyli tak zwanymi czakrami.
Wszystko zależy od tego, co konkretnie chcemy osiągnąć.

Pozycja medytacyjna w stereotypie, który się przyjął do kultury masowej to oczywiście pozycja kwiatu lotosu.
Nie jest ona jednak ani konieczna ani tym bardziej najbardziej wygodna dla przeciętnego człowieka rozpoczynającego swoją praktykę medytacji.
Przewidziano ją do stosowania razem z całym systemem ćwiczeń rozciągających. Nic wiec dziwnego, że jeśli bez przygotowania siadamy w tej pozycji nie jest nam najwygodniej.
To nic nie szkodzi, bo medytować możemy w każdej niemal pozycji. Jedyna zasada to rozluźnione ciało, możliwie prosty kręgosłup, brak ucisków na określone partie ciała.
Możemy wiec medytować siedząc, możemy medytować leżąc na plecach, możemy nawet medytować stojąc czy chodząc.

Pozycja kwiatu lotosu ma jedną dużą zaletę nad wszystkimi zwykłymi pozycjami. I nie mam tu na myśli lepszego przepływu energii.
Pozycja kwiatu lotosu jest lepsza, bo jest.. egzotyczna.

Człowiek, który zasiada do pracy ze swoim umysłem, ze swoim wnętrzem, chce wejść w określony stan świadomości, odłożyć na bok codzienne sprawy i wejść w kontakt z wyższym aspektem rzeczywistości. Aby to zrobić, dobrze jest nie tylko chęciami ale i czynami pokazać swojej podświadomości, że teraz czas na coś innego. Jeśli siedząc czytamy zazwyczaj gazetę, oglądamy telewizję etc., to siadając w ten sam sposób do medytacji nie wywieramy żadnego znaczącego impulsu dla własnej podświadomości. Możemy się oczywiście skupić na pożądanym ćwiczeniu, ale znacznie lepiej to działa, kiedy nowe ćwiczenia i praca z umysłem wiąże się z jakimś nowym elementem naszego zachowania, postawy, umiejscowienia, otoczenia etc.
Pozycja kwiatu lotosu jako pozycja egzotyczna, coś nowego, a zarazem mającego silne skojarzenie w z medytacją kulturze masowej - doskonale się do tego nadaje.

Ale nie tylko tak możemy pomóc swojemu umysłowi wejść w odpowiedni stan.
Można to zrobić również poprzez udanie się w jakieś wyjątkowe miejsce na łonie przyrody, możemy też w pokoju w tym czasie włączyć odpowiednią muzykę, zapalić świece, kadzidło etc.
Dzięki temu, jeśli do praktyki pracy z umysłem i medytacji będziemy uruchamiać i otaczać się owymi rekwizytami, z czasem samo zapalenie świecy, kadzidła, czy określone miejsce bądź muzyka będą sprawiały, że z łatwością automatycznie zaczniemy wchodzić w odpowiedni stan umysłu, gdyż nasza podświadomość będzie już wiedziała czując zapach kadzidła czy widząc widok świecy, że teraz czas ma medytację. Ciało zacznie automatycznie się rozluźniać, a myśli skierują się na obiekt medytacji.

Do szeroko pojętej pracy z umysłem możemy sobie także przygotować odpowiedni gadżet, może być to kryształ górski lub jakiś inny kamień, medalion czy coś, z czym mamy odpowiednie skojarzenia. Następnie zawsze na początku danej praktyki bierzemy ten przedmiot do ręki i w tym momencie koncentrując się na nim zaczynamy.
W ten sposób możemy zakotwiczyć określone skojarzenia i działanie w połączeniu z danym przedmiotem.
Dzięki temu, z czasem wzięcie na przykład kryształu różowego kwarcu będzie uruchamiało u nas stan pracy z czakrą serca, do której to zawsze go używamy, a zawieszenie wisiorka z białym pentagramem czy jakimś innym symbolem ochronnym będzie automatycznie nastawiać nasz umysł na przygotowanie do podróży umysłu w jakieś odległe miejsce.

Medytacja służyć nam może do wielu rzeczy. Może być to uzdrawianie, może być to kontakt z określonymi aspektami samego siebie, własną podświadomością, nadświadomością, można wykorzystać medytację do kontaktu z opiekunami duchowymi, albo do wzmacniania określonych aspektów swojej osobowości. Możliwości jest wiele.
Poniżej kilka różnych praktyk medytacyjnych wraz z opisami zastosowania.


Był to fragment książki "Wszechświat i Ty" zatytułowany "Medytacja"
Całość dostępna > TUTAJ <




Jakub Niegowski